Dodatki na bloga
Dodatki na bloga
[ zobacz księgę | dopisz do księgi ]
Kategorie: Wszystkie | Ciasteczka | Ciasto | Deser | Muzyka | Obiad | Pirog | Po prostu | Podroze | Ryba | Scones | Sniadanie | Tort | Wolowina | Zupa
RSS
sobota, 06 lutego 2010
Losos w ciescie francuskim

 

Co znowu na piatek? –czesto zadaje  sobie to pytanie .

Przepis mialam od dawna od kolegi z forum Polacy w Kanadzie ,  ale wciaz nie moglam trafic w sklepie na ciasto  francuskie, i musze stwierdzic ze jest swietny.Ciasto z lososiem znalazlam przepyszne, sycace i bardzo latwe w wykonaniu :).

slowa Nestora

400-500 gram łososia (może być mrożony)
400-500 gram francuskiego ciasta (musi być mrożone, rozwałkowane na płasko)
2 łyżki mąki pszennej
szklanka śmietany 12-18%
sporo świeżej natki pietruszki
jedno jajko
sól, pieprz

Wkładasz na noc przed przyrządzeniem łososia i ciasto do lodówki (nie na stół w kuchni!).
Najpierw trzeba pokroić rybę na duże kawałki, wrzucić do miski, dodać 4/5 posiadanej śmietany i połowę posiekanej natki, mąkę, sól i pieprz.
Posmarować brzegi (dookoła) ciasta wodą.
Na połowę ciasta nałożyć uzyskany farsz tak aby zmoczone brzegi ciasta były wolne od niego (farszu). Na farsz resztę posiekanej pietruszki.
Zawinąć wszystko, skleić brzegi, naciąć wierzch tak aby para z ryby mogła się swobodnie wydostawać na zewnątrz.
Pozostałą śmietaną posmarować ciasto po wierzchu (ale cieniutko) i nalać na wierzch wybełtane, surowe jajko.
Do piekarnika na 30-40 minut aż ciasto zrobi się złote.
I to wszystko.

 

czwartek, 04 lutego 2010
SteAk

“ I wszystko jasne” mozna by odpowiedziec cytatem ze znanej komedii.

 Ale tylko tu w Albercie, prowincji gdzie mieszkam. Alberta slynie z  hodowli krow , to jest tutejsza specjalnosc.

Wolowina jest tu znakomitej jakosci, i nie ma osoby ktora nie wie o tym i sie tym nie zachwyca.

 

Steki bywaja rozne, w zaleznosci jaka czesc miesa bedziemy mieli  w reku.

Najlepszy i bardzo delikatny w smaku i konsystencji- filet Mignon.

U mnie   stek z czesci „rib” i tez bardzo dobry.

Poczatkowo wolowine nie okreslalam mianem miekkiego miesa,  ale tutejsza wolowina z pewnoscia jest przepyszna,

delikatna, i gotuje sie szybciej od kurczaka.

Jezeli bedziecie w tych okolicach, koniecznie sprobujcie stek. Sa specjalem prawie kazdej restauracji, i najtansza wolowina  jest tylko w Albercie i tylko w  Costco(najlepsze i zawsze swieze).

Costco to jest rodzaj amerykanskiej wersji Makro, tyle z  mniejszym wyborem towarow i inna koncepcja (jest to amerykanska siec sklepow).

 

Jezeli bedziemy zamawiac steki w restauracji , padnie pytanie jaki chcemy miec stek  rare? medium czy well done?

Rare - 52°C  temperatura w srodku miesa. Na zewnatrz szaro -brazowe, w srodku czerwone i lekko cieple.

Medium rare -55°C  temperatura w srodku miesa. Stek bedzie caly czerwony w srodku i cieply.

Medium -60°C  temperatura w srodku miesa. Srodek steka bedzie goracy i czerwony i dookola centrum rozowy. Na zewnatrz szaro – brazowy.

Medium well done -65°C  temperatura w srodku miesa. Mieso dookola srodka jest lekko rozowe.

Well done - 71°C  temperatura w srodku miesa. Mieso jest ugotowane, jest szare w srodku.

 

Jak widzimy na zdjeciu, mieso tu ma swoje oznaczenia. Widzimy litery AAA, jest to bowiem -system standaryzacji ,kontroli  i inspekcji miesa w Kanadzie.

W sklepach dostaniemy mnostwo przypraw do stekow, najbardziej popularna to Montreal Steak i jej uzywam z powodzeniem.

Po pierwsze -steki smazymy na grilu, jezeli nie sezon, a nie lubimy smazonego z grila tak bardzo(tak jak ja) to zostaje nam patelnia.

Po drugie – jest to meskie zajecie, i nie ma co sobie glowy tym zawracac, ale faceci sa lepsi w smazeniu tych rzeczy i zawsze chetni .

Tym razem postanowilam steki zrobic sama i  przyprawe do nich tez zrobilam sama.

Czyli  kilka ziaren pieprzu czarnego, duzy zabek czosnku, sol i paryczke czerwona utluklam w mozdzierzu, dodalam zwyklego oleju.

Obsmarowalam mieso i zostawilam na godzine pod folia. Nastepnie bardzo proste.

Wyciagamy patelnie , najlepiej zeliwna. Troche oleju (1-2 lyzki), nastawiamy na bardzo mocny ogien.

Oleju duzo nie dajemy gdyz mieso ma tluszcz wlasny(na foto widac jak marmurkowe jest to mieso)

20-25 min. daje nam poziom usmazenia pomiedzy „medium” a ”medium well done”, lekko rozowe w srodku .

Obracam mieso co 5 min. , z kazdej strony.

Nie jestem  profesjonalistka, zeby po dotknieciu kawalka miesa albo  po wygladzie ocenic, czy jest wysmazone czy jeszcze nie(ale sa tacy). Ale te 25 min .raczej dziala, musi to byc wysoka temperatura smazenia zwlaszcza na poczatku.

Jednoczesnie pilnujemy zeby sie nie spalilo. Druga mozliwosc to  zakupienie termometru kuchennego(ja wciaz go nie mam), wtykamy w mieso i patrzymy na temperature , sprawdzamy z tabela powyzej.

Podajemy z tym co mamy, ryz,ziemniaki, frytki, puree ziemniaczane, salata, lampka wina:). Och jakie to bylo dobre!!!Stek sie wrecz rozplywa w ustach. Smak - aromat nie do opisania.

ps. Kiedy stek jest prawie gotowy klade na kazdy po kromce chleba i jeszcze chwile smaze, sok z miesa i smazenia  wchodzi w chleb i tak podajemy na tej kromce(podpatrzone w programie kulinarnym w tv), mozna posypac cienkimi plasterkami swiezej cebuli najlepiej czerwonej(u mnie wyplukana w zimnej wodzie - biala). Pycha!

 

 

Tagi: stek wolowina
23:15, beata_1309
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 01 lutego 2010
Toffi - ciasto

Uwielbiam robic to ciasto, gdyz jest ono jednym z pierwszych wypiekow ktore robilam po przyjezdzie do Kanady.

Jest to dla mnie skojarzenie z poczatkiem fascynujacej przygody zwiazanej z pieczeniem ciast i mojego sentymentu do programu Sugar(polska wersja „Na slodko”) Anny Olson .

Smak tego ciasta to smak zblizony do tutejszych wypiekow, taki  typowy amerykanski smak.

 Toffi Ciasto(anna olson)

Skladniki:
1/4 szkl masla temp. pokojowej
1/2 szkl cukru
1/2 szkl brazowego cukru
2 jajka
wanilia
1 1/4szkl maki
1/2 lyzeczki proszku do pieczenia

masa Toffi:
1/2 szkl masla
1/2 szkl cukru
1 szkl cukru brazowego
1/2szkl syropu z kukurydzy (pominelam)
1/4 szkl wody
1/2 lyzeczki soli
1 szkl orzechow wloskich pokrojonych
3/4 szkl nieslodkich wiorkow kokosowych
3/4szkl. czipsow czekoladowych
1/2 szkl slodkiej smietanki 30%
wanilia

Sposob przygotowania :

1. Piekarnik uprzednio nagrzac do temp. 180 C, posmarowac maslem forme do pieczenia,wylozyc ja kawalkiem papieru do pieczenia.
W misce zmiksowac maslo z cukrem do puszystosci, dodac jajka, wanilie, ubijac cala mase. W odzielnym naczyniu polaczyc make, proszek do pieczenia, sol.
Dodac do ww. masy i ucierac do polaczenia skladnikow. Wylozyc do formy, piec 20-25 min, az stanie sie zlociscie brazowe. Wystudzic.
2. W rondlu rozpuscic maslo, dodac cukier, syrop kukurydziany, wode, sol. Kiedy calosc zacznie wrzec, wsypac orzechy wloskie i kokos. Na malym ogniu gotowac ok.7 min, czesto mieszajac(masa powinna sie sciac I stac sie brazowa). Zdjac z ognia , dodac smietanke i wanilie. Wylac na ciasto i posypac chipsami czekoladowymi. Wstawic do piekarnika z powrotem na 13-16 minut, poki cala masa nie zacznie bulgotac .
3. Nastepnie schlodzic I pokroic.

moje uwagi:
Masa toffi moze byc robiona z mniejsza ilosca skladnikow, np. bralam tylko 1/2 szkl. cukru brazowego,  1/2 szkl masla mozna spokojnie zredukowac do 1/3.

 

Tagi: toffi
06:28, beata_1309 , Ciasto
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 31 stycznia 2010
Tort "Na prezent"

Ten tort od niedawna byl na mojej liscie wypiekow do zrobienia/sprobowania.Znalazlam go na tej rosyjskojezycznej stronie http://chadeyka.livejournal.com/103263.html#cutid1

Leciutka konsystencja,  bardzo delikatny i przyjemnie nasaczony biszkopt, pyszny krem . Smak orzeszkow idealnie wspolgra z caloscia.Na pewno do powtorzenia. Bardzo polecam, prosto i elegansko.Jedynie to podwoilabym ilosc kremu, mnie bylo za malo:).

Tort „Na prezent” (Podarocznyj)

Biszkopt skladniki:

4 jajka

120 gr cukru

120 gr maki

Ubijamy zoltka z cukrem(2/3 szkl cukru) do konsystencji zoltej ciagnacej masy. Nastepnie ubijamy bialka na sztywno , pod koniec ubijania dodajemy pozostaly cukier. Dwie masy(zoltka i bialka) laczymy mieszajac delikatnie. Dajemy przesiana make i ruchami gora/dol, oraz z bokow do centrum delikatnie make mieszamy z masa jajeczna -bialkowa.

Wypiekamy w tortownicy wysmarowanej maslem i podsypana maka . Piec przy temp 200 C 25-30 min, sprawdzac suchym patyczkiem. Pozostawiamy biszkopt na 8-10 godzin( wazny punkt programu).Uzylam natomiast tu przepisu  na biszkopt od  Dorotus ,ktory uzywam z powodzeniem odkad go sprobowalam pierwszy raz

Do nasaczania blatow:

100 gr cukru

110 ml cieplej wody

1 lyzeczka rumu

1 lyzka konjaku

cukier zalac ciepa woda , podgrzac , zagotowac. Wystudzic i dodac  rum i  konjak.

Krem Charlottte:

125 gr cukru

1 jajko

80 ml mleka

150 gr masla

1 lyzeczka wanilii w plynie

lyzka konjaku

Do dekoracji :

orzeszki ziemne (120-140 gr)

Wymieszac w malym garnku 125 gr cukru z jednym jajkiem, lekko ubic i dodac cieple mleko. Podgrzac , caly czas mieszajac ok .5 min. Otrzymamy zolta ciagnaca, lekko przezroczysta mase. Schladzamy ja do temperatury pokojowej, ale nie zostawiamy dlugo ,gdyz masa moze nam sie zacukrzyc.

Ubijamy maslo (ktore jest miekkie), dajemy po lyzeczce masy (jajecznej z cukrem i mlekiem), nastepnie wanilia, i konjak.

Biszkopt przekrajamy na dwa blaty, nasaczamy , smarujemy pierwszy blat kremem , nastepnie caly tort , po bokach tez, obsypujemy rozdrobnionymi orzechami ziemnymi . Wkladamy do lodowki na pare godzin, przed podaniem wyjmujemy z lodowki i dajmy postac chwile w temperaturze pokojowej. Podajemy posypany cukrem pudrem.

 

23:20, beata_1309 , Tort
Link Komentarze (4) »
sobota, 23 stycznia 2010
Peanut Butter cookies

  

z ksiazki o ktorej pisalam wczesniej

na 30 ciastek

Skladniki:

1 2/3 szkl maki zwyklej

1 lyzeczka proszku do pieczenia

½ lyzeczka cinamonu

½ lyzeczka galki muszkatolowej

¼ lyzeczka zmielonych gozdzikow(nie dawalam gozdzikow)

¼ lyzeczki soli(nie dawalam soli, moje maslo bylo solone)

1/3 szkl oleju

1/3 szkl miodu

1 szkl gladkiego masla orzechowego

½ szkl platkow owsianych

½ szkl rodzynek

 

Sposob przygotowania:

Rozgrzac piekarnik do 190 C, Wyscielic dwie blachy papierem do pieczenia.

Wymieszac make, proszek, cinamon, galke, gozdzik, i sol w misce.

Ubic odzielnie olej, miod,i maslo orzechowe(nie solone) mikserem. Wmieszac do suchych skladnikow. Dodac platki owsiane i

rodzynki. Lyzka stolowa nabierac ciasto i formowac kulki, nastepnie splaszczac reka.

Piec do uzyskania koloru zlotego 8-10 min.

Studzic na kratce,  ciastka sie musza bardziej sciac.

 

Slodko slone

 

 Uwielbiane przez dzieci i doroslych, bardzo kaloryczne (bo az 600 (albo i ponad) kalorii w 100 gr.) na dodatek moze bardzo uczulac(osoby alergiczne musze niezwykle uwazac).

Sama nie zaleze do osob ktore polubily maslo orzechowe od pierwszego wejrzenia.

Kiedy po raz pierwszy znalazlam ten produkt na stole, gdzies w jakiejs restauracji po przyjezdzie do Kanady( jest to

dostepne tu na kazdym stoliku, jak sol i pieprz)moja mina nie byla wyrazna, bylo to bowiem cos slonego cos

slodkiego,okropna masa , odrazu skreslilam tem produkt prosto z miejsca. Do czasu :)

...Polubilam, z kromka bialego pieczywa, z tostem, z dzemem i bananem .

Nastepnie sie zorientowalam ,ze nie tylko z orzeszkow ziemnych , rowniez z migdalow i innych orzechow

Najlepsze jednak z fistaszkow. Ze swieza chalka  i do kawy bez cukru. Tuczace i pyszne , raz na jakis czas:).

Maslo orzechowe produkt niemalze podstawowy w kazdym domu w USA I Kanadzie, na rownie z chlebem i mlekiem.

Daja go dzieciom, znalesc go mozna w cukierkach, czekoladach, precelkach, tortach  ,a takze zupach i sosach i

smoothie. Dostepne jest w  wersji gladkiej i z dodatkiem kruszonych orzeszkow.

U mnie najczesciej (teraz duzo mniej, bo kaloryczne i wciaga) w wersji na sniadanie .

poniedziałek, 11 stycznia 2010
Piernik na Guinnessie

 

Kolejny przepis od dorotus 76 ktory skusil mnie wygladem, opisem i oryginalnoscia.

Piernik bez odrobiny miodu, ale o zdecydowanym smaku piernika, jest pyszny i ma powalajacy kolor.

Mialam tez okazje sprobowac wypieku z melasa, piwo Guinness i melasa maja wiele wspolnego w smaku.

przepis ze strony dorotus76

 

Składniki:

160 ml ciemnego piwa Guinness

260 g mąki pszennej

2 łyżki kakao

1 i 1/4 łyżeczki sody oczyszczonej

2 i 1/4 łyżeczki imbiru

1/4 łyżeczki białego pieprzu

1 łyżeczka cynamonu

2 duże jajka

130 g cukru królewskiego

160 ml melasy

180 ml oleju

Piwo Guinness zagotować, zdjąć z palnika.

W średniej wielkości misce wymieszać mąkę, kakao, sodę, imbir, pieprz i cynamon.

W większej misce ubić jajka (w całości, bez rozdzielania na białka i żółtka), cukier, melasę, olej do gładkości (można mikserem). Do większej miski wsypywać suche składniki ze średniej miski, na zmianę z piwem, miksując (tylko do połączenia sie składników).

Formę kwadratową o boku 20 do 23 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Przelać do niej ciasto (będzie dość rzadkie). Piec w temperaturze 175°C przez 50 - 60 minut do tzw. suchego patyczka. Wystudzić.

Podawać z bitą śmietaną lub z polewą czekoladową.

Tagi: melasa
19:22, beata_1309 , Ciasto
Link Komentarze (1) »
Piernik przekladany

 

 Dawno jest po Nowym Roku(no moze nie tak dawno;)), a ja wciaz

wspominam smak swiat,  smak piernikow a wlasciwie hitow mojego

stolu swiatecznego.

Wlasciwie  najpierw zachwycil mnie opis i szybko zabralam sie za robienie

tego pysznego w smaku piernika  od  dorotus76 .

Jest wilgotny, lekki, pachnacy i taki klasyczny w smaku. Absolutne Nr 1

dla mnie.

przytaczam slowa Autorki

Składniki:

1 i ¾ szklanki mąki pszennej

pół szklanki cukru

200 g płynnego miodu

125 g masła

3 jajka

3 czubate łyżki kwaśnej śmietany (18%)

1,5 łyżki przyprawy korzennej do piernika

1,5 łyżeczki sody oczyszczonej

1,5 łyżki kakao (niekoniecznie, ja dodaję, bo ciasto zyskuje na kolorze)

Ponadto na przełożenie:

1 słoik dżemu śliwkowego (290 g)

1 słoik powideł śliwkowych (290 g)

1 opakowanie galaretki, najlepiej o smaku morelowym

Na polewę:

120 g gorzkiej czekolady

125 g masła

Miękkie masło utrzeć z cukrem. Dodawać po jednym żółtku, ucierać. Dodawać porcjami miód, mąkę wymieszaną z przyprawą, kakao i sodą, śmietanę. Białka ubić na sztywno, wymieszać delikatnie z ciastem. Całość włożyć do formy (u mnie głęboka keksówka o długości 32cm, uwaga: ciasto jest dość wysokie) uprzednio wysmarowanej tłuszczem i wysypanej bułką tartą.

Piec w temperaturze 165°C przez około 50 - 60 minut, do tzw. suchego patyczka.

Dżem i powidła zagrzać, do momentu zagotowania, ściągnąć z ognia. Wsypać galaretkę, dokładnie wymieszać, ostudzić (nie do końca, bo zbyt mocno stężeje).

Ostudzone ciasto przekroić wzdłuż na 3 płaty, posmarować masą dżemową (może być lekko ciepła).

W celu zrobienia polewy rozpuścić czekoladę i masło w kąpieli wodnej, mieszając. Polać gotowy piernik.

 

Jedyne ale jakie mialam, to przyprawa piernikowa , tu w Canadzie "allspice",

uzywalam ja po raz pierwszy i po upieczeniu byl dosc mocny zapach i smak

gozdzika, ale po tygodniowym lezakowaniu plus przelozenie piernika

dzemem "zrownowazylo  koncowy smak".

Niczego nie bylo za duzo:).

 

19:03, beata_1309 , Ciasto
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 31 grudnia 2009
Nigella's Christmas Cake

Absolutny strzal w przyslowiowa dziesiatke. Moj zachwyt sie zaczal jeszcze podczas przygotowywania masy do tego

ciasta, moje gosci rowniez stwierdzili, ze nigdy nie probowali czegos rownie pysznego.

To byl smak niepodobny do niczego i niezwykly zarazem, tak bogaty, ze nie da sie opisac go w slowach.

Rzuccie wszystko i niczym predzej zabierajcie sie za to ciasto. To ciasto jest ponadswiateczne:))).

 

 

tego zrodla

 

Skladniki:

350 gr suszonych sliwek pokrojonych

250 gr rodzynek

125 gr koryntek

175 gr niesolonego masla miekkiego

175 gr ciemnego cukru Muskovado( u mnie cukier brazowy)

175 ml miodu

125 ml likieru kawowego

2 pomarancze (sok i starta skorka z nich )

1 lyzeczka przyprawy piernikowej

2 lyzki stolowe kakao

3 jaja

150 gr maki

75 gr mielonych migdalow

1/2 lyzeczka proszku do pieczenia

1/2 lyzeczka sody

Dla dekoracji:

25 gr ziaren kawy pokrytych czarna czekolada

jadalna posypka blyszczaca

zlote mini kuleczki

10 zlotych gwiazdek

*posypalam tylko cukrem pudrem

Wykonanie:

Piekarnik ustawiamy na temperature 150 C.

Wykladamy forme papierem do pieczenia  , boki i dno, boki ,poniewaz ciasto moze  uciekac(ja np. nie zrobilam tego dobrze , ciasto ucieklo mi z formy, bo bardzo wysoko sie podnioslo).

Umiescic owoce suszone, maslo , cukier, miod, likier kawowy, sok i skorke pomaranczy, przyprawe i kakao w garnku,

podgrzewac az do lekkiego zagotowania sie masy ,mieszamy az maslo bedzie rozpuszczone. Niech cala masa pogotuje sie

ok.10 min. Usunac z ognia i zostawic na 30 min.

Nastepnie do lekko juz wystygnietej masy dajemy: jaja roztrzepane, make, migdaly , proszek i sode i mieszamy drewniana

lyzka, zeby skladniki sie polaczyly.

Wylewamy mase do przygotowanej uprzednio formy i wkladamy do piekarnika na 1 3/4 do 2 h. Wierzch ma miec wyglad

sprezysty ,  blyzszczacy i zwarty.

Ciasto moze byc z lekka mokre w srodku nawet po uplywie czasu pieczenia.

Studzic ciasto na kratce.

Ciasto upieklam ok. 3 tygodnie przed Wigilia, zapakowalam w papier do pieczenia i trzymalam w pudelku kartonowym.

Ciasto po rozpakowamu bylo tak samo wilgotne, nie wysuszone ani troche.

 

23:32, beata_1309 , Ciasto
Link Komentarze (4) »
poniedziałek, 28 grudnia 2009
Rogaliki orzechowo - waniliowe

Moje swieta w tym roku to zapach rogalikow i piernikow. I to calkowity debiut i w pierwszym i w drugim przypadku :).

Sa przekruche i cudne, kusza wygladem i zapachem. Takie sniegowe , bo w cukrze pudrze maczane.

Nasunela mi sie bardzo pasujaca do nich piosenka A.M. Jopek  

 

...Ale nie o tym chcialam mowic, lecz o przepisie wzietym ze strony

Komarki

cytuje zatem za autorka przepisu

Rogaliki orzechowo-waniliowe:

180 g mąki,
60 g miałkiego cukru,
20 g cukru waniliowego,
200 g masła,
100 g mielonych orzechów laskowych,
50 ml rumu

Zmielone orzechy uprażyć na patelni i ostudzić. Mikserem utrzeć masło z cukrem i cukrem waniliowym. Dodać mąkę, orzechy, rum i wszystko dobrze zagnieść. Ciasto pozostawić w lodówce, najlepiej na całą noc.
Ciasto uformować w wałek i odcinając małe kawałki formować z nich rogaliki. Piec około 10 min. w temperaturze 210 stopni (piekarnik musi być bardzo dobrze rozgrzany, inaczej rogaliki rozpłyną się). Ostudzone ciasteczka posypać miałkim cukrem pudrem.

Powiem Wam, , iz nie bylam  fanka Anny Marii a moja firma  z okazji pewnej rocznicy urzadzila kiedys dla swoich pracownikow koncert i zaprosila wlasnie ja i ...zmienilam swoje poglady:). Koncert byl wspanialy i zapamietam go na cale zycie.

 

23:37, beata_1309 , Ciasteczka
Link Komentarze (3) »